Irytacja na grzech


http://www.drogadoboga.wroclaw.pl

.

Irytacja na grzech

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Myślałem, że jestem sam jedyny w takim podejściu do nawet najmniejszego grzechu. Ucieszyłem się ostatnio, ponieważ są jeszcze dwie osoby co najmniej tak czujące. Pierwsza to nawrócony raper Tau a druga to ks. Dominik Chmielewski. Oczywiście można też zapewne popaść w skrupulatność, to już inna strona medalu. Więcej rozjaśni wam pewnie wrzucenie pod tekstem dwóch fragmentów wypowiedzi tych osób. Mam tak, że chodzenie po rynku mnie męczy. Chodzi o to, że rozlewający się grzech pijaństwa, nieszanowania siebie i jeszcze inne rzeczy mnie tam przytłaczają. Nie czuję żadnej przyjemności z przebywania w takim miejscu. Przyjemność mi daje przebywanie w kaplicy lub w miejscu ciszy na łonie natury. Dostrzeganie grzechu na każdym niemal kroku naprawdę męczy. Zaznaczam, że sam nie jestem bez grzechu. Dostrzegam jednak u siebie różnice postrzegania nawet najmniejszego grzechu. Bierze się to pewnie dzięki łasce danej od Boga, jak najczęstszemu przyjmowaniu Komunii Świętej i trwania już 2,5 roku w czystości. Ucieszyłem się, gdy się dowiedziałem, że nie jestem jedyny, który tak ma. Czasem jednak bywa męczące takie uwrażliwienie na grzech. Mimo wszystko warto to mieć, aby samemu nie popełniać grzechu. Z Panem Bogiem. Dziękuję Tobie Boże za łaskę trwania w czystości.

 

http://www.drogadoboga.wroclaw.pl/2019/08/07/irytacja-na-grzech/

31 Wejścia